Ostatnio trafiłam na dwie anegdoty o książkach. Pochodzą one z książki Macieja Pinkwarta i Zygmunta Pytlika Góralskie jaja: mała antologia humoru góralskiego wydanej w 1999 r. (pisownia oryginalna):Idzie turysta przez góry i widzi bacę wiszącego na drzewie za jedną rękę. W drugiej trzyma książkę. Turysta zagaduje:
- Baco, powiadają, że potraficie czynić cuda?
Baca puszcza gałąź, przewraca ręką stronę w książce i odpowiada:
- A tam, nie słuchojcie, panie, byle cego... (s. 150)
