Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dubaj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dubaj. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 listopada 2013

Dubaj - Kiabakari

Kiabakari
Jestem w Kiabakari!!! Nie mogę w to uwierzyć! Może mnie ktoś uszczypnąć? 
Może i wznosiłam się ponad chmury, ale zostałam uziemiona przez... baterię. Ale po kolei. 
widok z samolotu






Logo Emirates
Do cna wykorzystałam baterię siedząc na lotnisku w Dubaju i można byłoby podpiąć się do gniazdka, gdyby ładowarka nie została w walizce (której nie mogłam odebrać)... I tak czekałam sobie na na kolejny samolot, przysypiając od czasu do czasu, aż w końcu doczekałam się ogłoszenia lotu. Należało tylko znaleźć odpowiednie miejsce (C27), przejść odprawę paszportową i wsiadać do samolotu. Tym razem miałam miejsce przy oknie. Cudowne widoki, a oprócz tego widziałam też pracę skrzydła - niesamowite jak dla mnie. 


niedziela, 3 listopada 2013

Sułkowice - Dubaj

Pierwszy lot za mną. Właśnie siedzę na lotnisku w Dubaju i czekam na kolejny etap swojej podróży.
A rozpoczął się on od wyjazdu z Sułkowic - spóźnionym busem - bo niby po co ma być punktualnie. Na szczęście nadrobił na trasie... Kolejny to pociąg relacji Kraków Główny - Warszawa Centralna, a potem już przejazd na lotnisko. 
Check in poszedł w miarę szybko, nadanie bagażu (który odbiorę dopiero w Dar), następnie przejście przez kontrolę bezpieczeństwa (gdzie piknęłam przez spinkę) i już słyszę: Pasażerów udających się do Dubaju prosimy o przejście do samolotu.
I okazało się, że siedzę w środkowym rzędzie (18F) nic nie będę widzieć ze startu. A tu niespodzianka. Kamery umieszczone są w dwóch miejscach - z przodu i pod pokładem - i można zobaczyć jak kołuje i wznosi się..., a potem ląduje.
Oczywiście pyszny lunch serwowany... I dobra kawa - po której i tak zasnęłam. 
Przylecieliśmy przed czasem. Jednak, żeby dostać się do budynku lotniska trzeba było przejechać autobusem (10 minut jazdy). Kolejna odprawa tym razem przylotowa i teraz czekanie na kolejny check in. 
Noc na lotnisku w Dubaju - bezcenna...                                                               

wtorek, 27 sierpnia 2013

Bilet do Mwanzy

Kupując bilet w lutym moim miejscem chwilowego postoju był Dar Es Salaam. Do Kiabakari jeszcze ok. 1200 km. Dzisiaj dowiedziałam się, że jestem coraz bliżej. Bo już prawie mam bilet z Dar do Mwanzy.
Ktoś ostatnio pytał mnie o ilość przesiadek. Licząc tylko te duże - to bagatela - 6:
Sułkowice - Kraków - Warszawa - Dubaj - Dar Es Salaam - Mwanza - Kiabakari!!!